piątek, 22 lipca 2016

Warszawa

Hej Kochani! Przepraszam Was, że tak długo nie było tu nic nowego... Powiem Wam szczerze, że od miesiąca nawet nie używałam lustrzanki. Wszystkie zdjęcia robiłam na szybko telefonem. W końcu muszę zebrać tyłek, zrobić jakiś zestaw i wybrać się do miasta zrobić zdjęcia stylizacji - bo w końcu od tego ten blog jest :) A jest tu tyyyyyle pięknych miejsc do robienia zdjęć, że prędzej ubrania się skończą nim obfocimy wszystko :)
Ale wracając do tytułu posta - od 3 tygodni mieszkam w Warszawie i stwierdzam, że była to najlepsza decyzja podjęta w tym roku. Po 5 latach mieszkania w Szczecinie dopiero tutaj odkrywam, że żyję. Wiele możliwości, wiele rzeczy, które tutaj dzieją się na każdym kroku. Człowiek chciałby uczestniczyć we wszystkim, ale czasem się tak nie da :D Codzienny widok z kuchni na Pałac Kultury i Nauki nigdy mi się nie znudzi, a rynek czy Krakowskie Przedmieście za każdym razem zachwycają mnie tak samo <3 Oprócz tego codzienna mieszanka kultur na ulicy. Tu są dosłownie ludzie z każdego zakątka świata :D Nie powiem, że się trochę nie boje, że coś złego może się stać w Warszawie, bo ta jako pierwsza była brana na cel. No ale w sumie w dzisiejszych czasach nigdzie nie można być niczego pewnym. Będzie dobrze! :) Jest jeszcze tyle miejsc do odwiedzenia: muzea, teatry, centrum nauki Kopernik ( tak bardzo chwalone! ) Stadion Narodowy - niedawno się dowiedziałam, że nasza reprezentacja ma podpisany kontrakt właśnie z Narodowym, że wszystkie mecze będą się na nim odbywać aż do 2020 roku! Cieszę się niezmiernie, bo mieszkam kawałeczek od stadionu, a już pierwsze mecze na nim gramy w październiku. Muszę tam być! :)

Przeprowadzka była dość męcząca. Jednak sporo rzeczy się nazbierało mieszkając w Szczecinie. Jechaliśmy w nocy z Gryfic do Warszawy - zaraz po meczu Polska - Portugalia, gdzie co godzinę w wiadomościach mówili tylko o tym. Tutaj chciałabym podziękować moim FANTASTYCZNYM rodzicom za cierpliwość i pomoc z organizacją tego wszystkiego <3 JESTEŚCIE NAJLEPSI!
Po przyjeździe załatwiliśmy sprawy związane z wynajmem, odświeżyliśmy się i pojechaliśmy na Okęcie, bo tego dnia przylatywała nasza Reprezentacja. O rany ile tam było ludzi! :D Skandowaliśmy imiona piłkarzy czy podziękowania. Atmosfera była nieziemska. Choć mi samej nie udało się dużo zobaczyć - ludzie i telefony zasłaniały widok :D To i tak cieszę się, że mogłam powiedzieć "byłam tam!" Następnie dni w stolicy upływały na szukaniu pracy oraz poznawaniu miasta. Tylko raz pomyliliśmy tramwaje! :D Och dzięki Ci panie za jakdojade, mobile mpk czy mapy google :D Teraz już człowiek śmiało się porusza w najważniejszych punktach, bo nie są one tak daleko od siebie oddalone :)

Jak na stolice to w sumie mało sławnych osób widujemy na ulicach :D Może kilka jakiś serialowych aktorów, ale jeszcze nikogo takiego WOOOW ;D Wczoraj byłam na koncercie z okazji organizowanych Światowych Dni Młodzieży. Koncert udany, ludzie mili - takie wydarzenia jak najbardziej na plus :) Jeżeli macie snapchata to dodajcie mnie - steffanolaa --> tam najszybciej wrzucam jakąś relację na bieżąco :) A już w sierpniu udaję się w rodzinne strony na tydzień czasu. Pierwszy raz samolotem po Polsce! :D Udało mi się kupić bardzo tanie bilety. Mówiłam, że lepiej będzie mi się opłacało latać samolotem niż jeździć pociągiem haha :D Tak to jest jak się nie ma zniżki 51%. Już się nie mogę doczekać! :) Was zapraszam do obejrzenia mixu zdjęć z tych trzech tygodniu w Warszawie. Przesyłam buziaki i życzę cudownego weekendu :***