poniedziałek, 20 lutego 2017

uwierz w marzycieli :)

Nie lubię zimy, nie lubię zimna, nie lubię tej ponury aury. Tęsknię za ciepełkiem i długimi wieczorami ( taaa a w lato będzie: jezu jak gorąco, jestem mokra jak świnia :D ) Nie dogodzisz! Jak to jest, że za dnia często sobie myślę co bym chciała tu napisać, wymyślam w głowie super teksty, porównania a jak przychodzi co do czego i siadam z laptopem na kolanach to mam taką pustkę w głowie, że nie wiem od czego zacząć, co tu napisać i w jakie słowa obrać to, co chcę przekazać :) Jeśli śledzicie moją stronę na facebooku to widzieliście parę postów, gdzie żaliłam dupę, że jestem sama, w około sami cipeusze itp. Z jednej strony można sobie pomyśleć, że jestem 'księżniczką' z drugiej, że jestem desperatką :D Jedno nie wyklucza drugiego, bo skoro chciałabym dzielić z kimś czas, zaufać na maksa to to musi być TEN. Gdybym chciała to mogłabym być z kimś dla samego bycia, ale po co? Żeby się wkurwiać? Żeby odstawiać szopki? To nie dla mnie :D Ja lubię stawiać sprawę jasno, a nie bawić się w jakieś gierki. Jestem zmęczona słuchaniem tekstów: "jeju jesteś taka cudowna, taka idealna itp" Kufa cudowna to jest woda z Lichenia cytując którąś z bohaterek filmu 'Lejdis' :D Ja jestem sobą - ze wszystkimi wadami jak i zaletami, bo to te cechy czynią nas wyjątkowymi. Po co mamy się do kogoś upodabniać czy się komuś podporządkowywać? Taka gra w udawanie szybko nas zmęczy i wprowadzi w nastrój niezadowolenia. Lepiej być sobą - popsioczyć parę dni na to jak w bardzo ciemnej dupie się jest, ale po wyjściu z niej docenić to kim się jest i co się ma - a mamy naprawdę wiele! Ostatnio praktycznie dzień w dzień chodzi za mną cytat: 'jeżeli nie potrafisz cieszyć się z małych rzeczy - to i duże nie będą Cię cieszyły!' W samo sedno <3

AAA wiem co chciałam tutaj napisać :) Przytoczyć historie dwóch znajomych mi osób - dziewczyn, które w sumie z przypadku poznały swoich towarzyszy życia :) Jedna - moja przyjaciółka, zupełnie przypadkiem poznała swojego chłopaka na czacie. Od razu zaczęli nadawać na tej samej fali, jedno poświęciło się dla drugiego, a potem drugie dla pierwszego. Zarąbiście jest mi na to patrzeć, nawet czasem sobie myślę, że jestem 'matką' tego związku. No bo co by było gdybyśmy tego wieczora nie siedziały w kuchni z butelką wina i nie wpadły na genialny pomysł wejścia na czat? :D
Druga koleżanka poznała swojego chłopaka na campie, na którym byłyśmy niecałe 2 lata temu. Kto by pomyślał - ona Polka, on Amerykanin. Związek na odległość. Ale jaką odległość! Osiem tysięcy kilometrów jak nic. Ale kontakt się utrzymał, związek się utrzymał a oni kilka dni temu wzięli ślub.
No czy ta historia nie jest zajebista? Toż to normalnie scenariusz jak na jakąś komedię romantyczną :D

Wierzmy w przeznaczenie, wierzmy w momenty takie jak te. Mam nadzieję, że i mi przytrafi się taka historia, którą będę mogła opowiedzieć z automatycznym bananem na twarzy :D

kurtka - c&a
sukienka - primark
legginsy - new look
buty - lasocki
torebka - new look
szalik - top secret
czapka - sinsay
choker - allegro






piątek, 6 stycznia 2017

cekiny, cekiny wszędzie

Witam Was w 2017 :D Mam nadzieję, że będziecie tu ze mną kolejny rok, bo to jest mega fajne uczucie pisać o różnych rzeczach i wiedzieć, że tu wchodzicie, czytacie i oglądacie :)
Ogólnie w nowym roku już się sporo wydarzyło, a nie minął nawet tydzień! Jak tak ma być to huhu - będzie się działo. Poniższe zdjęcia robiłam jeszcze w okresie świątecznym jak byłam u rodziców. Tak na nie patrzę i stwierdzam, że mam totalnie bad hair day, month, year :D Moje włosy to jest jakaś porażka i w sumie nie mam weny co konkretnego z nimi robić. Niech no tu wypłata wpływa na konto to sobie pójdę wreszcie do fryzjera! :D
Jeśli chodzi o ubrania to baaardzo lubię wszystkie błyskotki czyli cekiny, brokat, świecące materiały. Gdybym mogła to bym całą szafę miała w tego typu ubraniach, ale problem pojawiłby się w momencie, gdybym miała się ubrać do pracy :D Jeszcze nie jestem sama sobie szefem i jakiś dress code mnie obowiązuje. Poniższa bluza to jest w ogóle sztos. Cekiny, które zmieniają kolor od Twojego dotyku - tj. w zależności jak są ułożone. Mogą być złote lub czarno - zielone. Niezła jest przy tym zabawa, kiedy tak jeździsz ręką po klatce piersiowej i się smyrasz :D Dobrałam do niej moją ulubioną, pseudo skórzaną spódniczkę. Dobrze, że mam dwie takie same i noszę je na zmianę, bo można by pomyśleć, że cały czas chodzę tylko w jednej :D Dobrałam do tego różowe workery i metaliczną torebkę, którą dostałam pod choinkę. Całość dopełniła zielona parka. Teraz przydaje się idealnie na te -15 stopni na dworzu :D
Wam życzę udanego i CIEPŁEGO długiego weekendu :) Do usłyszenia! :*

bluza, spódnica, torebka - primark
buty - deezee
kurtka - c&a










czwartek, 29 grudnia 2016

koniec roku

Witajcie po dość długiej przerwie :) Zazwyczaj w okresie jesienno - zimowym mniej się tutaj dzieje, ale za parę dni kończy się stary rok i zaczyna się nowy, a co za tym idzie dni będą coraz dłuższe, coraz cieplejsze i będzie można robić więcej odkrytych stylówek :)
Odkąd przeprowadziłam się do stolicy rzadziej bywam w domu rodzinnym, a jak już jestem to chcę ten czas wykorzystać na maxa. To już nie Szczecin, gdzie mogłam sobie spontanicznie wsiąść w prawie każdy środek transportu, bo i tak wiedziałam, że dojadę do moich Gryfic :D Teraz trzeba kupować bilety z wyprzedzeniem, planować sobie dłuższy okres wolnego i robić tak żeby wszystkim pasowały terminy:D
Grudzień to miesiąc intensywnych przygotowań. Najpierw święta - spokojny czas spędzony z rodziną. Chociaż po zrobieniu rozeznania i posłuchania znajomych, to stwierdzam, że większość polskich rodzin święta spędza tak samo: jemy, pijemy, biesiadujemy, rozmawiamy, kłócimy się, oglądamy Kevina, długo śpimy i tak przez 3 dni :D Mi te kilka dni zleciało tak, że nawet nie zdążyłam się obejrzeć, a już musiałam pakować walizkę na powrót. Miałam też porobić więcej zdjęć, ale głupi deszcz jak zwykle popsuł plany :< Mam nadzieję, że Wasze święta minęły w fantastycznej atmosferze, a Wy sami już nie możecie się doczekać Sylwestra. Ten jedyny dzień w roku, gdzie w bloku muzyka może grać bardzo głośno całą noc i nikt nie będzie miał o to pretensji :D My dziewczyny szykujemy najlepsze kiecki, mężczyźni obliczają czy odpowiednia ilość alkoholu starczy im na całą noc no i jest jeden wielki szał! :D Ciekawa jestem czy macie jakieś postanowienia noworoczne i czy uda Wam się je zrealizować - ja jak zawsze, 1 stycznia wejdę ze słowamisłowami: "Tym razem to naprawdę będzie mój rok!" :D

Poniżej przesyłam Wam wigilijny zestaw ( śmieję się, że ta sukienka to jak ślubna :D Kupiłam ją w maju, za całe 3 funty na przecenie i leżała w sumie w szafie - aż do Wigilii, gdzie postanowiłam, że będę elegancka, a co mi tam! :D )

Wam chciałabym życzyć szampańskiego sylwestra, świetnej zabawy, braku kaca następnego dnia i samych wspaniałości w 2017!
HAPPY NEW YEAR!